Wywiad z ekspertami GroMar

W dniach 6-8 grudnia 2017 roku Załoga GroMar wyruszyła na jeden z największych w Europie eventów, dotyczących najnowszych technologii, czyli targi Online Educa Berlin. Jako pasjonatów e-learningu nie mogło nas tam zabraknąć. Emocje po wyjeździe już opadły, więc nadszedł czas, aby podzielić się naszymi spostrzeżeniami z tego niesamowitego wydarzenia. W tym celu przeprowadziliśmy wywiad z ekspertami  GroMar – a zarazem uczestnikami targów Educa.

Jaki cel przyświecał Waszemu wyjazdowi na targi Educa? Co chcieliście osiągnąć?

 

Marcin: Główny cel, jaki przyświecał naszemu wyjazdowi do Berlina to ekspansja na rynki zagraniczne oraz promowanie naszego regionu, polskiej marki w innych krajach europejskich. Niemcy, w których odbywały się Targi Educa były naturalnym wyborem. To kraj, który jest jednym z największych i najbardziej rozwiniętych pośród naszych sąsiadów w Europie Zachodniej. Uczestnictwo w targach to pierwszy duży krok, który pozwolił nam zbadać możliwość ekspansji na rynkach Europy Zachodniej.

Damian: To jedynie początek naszej drogi w kierunku podboju rynków zagranicznych. Pierwsze sukcesy i wdrożenia za granicą rozbudziły nasze apetyty oraz pozwoliły uwierzyć, że polska firma może śmiało konkurować z zagraniczną konkurencją, stąd pomysł na rozszerzenie naszej działalności na inne kraje. Chcieliśmy poznać rynek niemiecki oraz przy odrobinie szczęścia znaleźć kilku potencjalnych klientów zainteresowanych naszymi usługami, co śmiało mogę powiedzieć, że nam się udało.

Janusz: Naszym głównym celem było budowanie świadomości naszej firmy wśród klientów zagranicznych. Przez 18 lat udało nam się zbudować dużą świadomość marki GroMar.eu w Polsce i dzięki dobrze jakościowo wykonanej pracy pozyskaliśmy też klientów z krajów Unii Europejskiej. Uczestnictwo w targach to budowanie świadomości marki, budowanie bazy potencjalnych klientów, ale również dzięki poznanym osobom lepsze poznanie rynków na całym świecie. Dzięki temu lepiej wiemy jak dostosować się do oczekiwań potencjalnych klientów.

Byliśmy ciekawi też naszej konkurencji, która wystawia się na targach i szczerze mówiąc, to nie powinniśmy mieć kompleksów, ponieważ prowadzimy ciekawe i innowacyjne projekty dla największych klientów w Polsce i na świecie.

Zuza: Głównym celem naszego uczestnictwa w targach była promocja marki GroMar oraz jej flagowych produktów na rynkach europejskich. Nasze usługi są od lat znane i cenione na rynku polskim, a od jakiegoś czasu otrzymujemy zapytania z rynków zagranicznych, co sprawiło, że odważniej podeszliśmy do projektu promocji naszych produktów i usług poza granicami kraju. Nasze plany nie kończą się na OEB 2017, ale więcej informacji o tym już niebawem 🙂

 

Co wzbudziło największe zainteresowanie na Waszym stoisku?

 

Marcin: Jeśli chodzi o nasze stoisko, bez wątpienia duże zainteresowanie wzbudziła technologia VR. Przykład jej zastosowania pokazywaliśmy klientom i to wywoływało u nich spory entuzjazm. Byliśmy także jedną z nielicznych firm z rynku polskiego, to zdecydowanie nas wyróżniało.

Damian: Zdecydowanie technologia VR – Wirtualnej Rzeczywistości, to technologia, która jest znana na rynku dość długo, natomiast poza nami niewiele firm jest w stanie ją efektywnie wykorzystać w szkoleniach korporacyjnych.

Janusz: Na targi przygotowaliśmy się dość dobrze, ponieważ byliśmy wyposażeni w materiały marketingowe, gadżety, prezentacje produktowe – wersję demo oraz mieliśmy stoisko ze sprzętem VR, ale również realizowaliśmy badanie rynku wśród uczestników targów oraz konkursy.

Spore zainteresowanie wzbudził konkurs w ramach którego można było wygrać codziennie jedną z nagród:

  • maszynkę do kawy
  • dwie sztuki Google Home – jesteśmy spółką technologiczną więc z nowymi technologiami jesteśmy na bieżąco.

Całość spowodowała dość spore zainteresowanie naszym stoiskiem, a uzyskany efekt uznajemy za satysfakcjonujący. Wielu odwiedzających wróciło z naszymi materiałami marketingowymi do domów i biur, gadżetami (mimo sporej ilości to ich nawet zabrakło), ale również cieszyliśmy się uznaniem jednego z uniwersytetów, którego przedstawiciele przyszli nagrać specjalne i profesjonalne nagranie wideo doświadczeń z demo VR, które przygotowaliśmy.

Zuza: Nasze stoisko cieszyło się bardzo dużym zainteresowaniem. Widać było wyraźnie, że przyjęta przez nas strategia komunikacyjna sprawdziła się, a szczególnym zainteresowaniem cieszyło się stoisko z Virtual Reality. Uczestnicy entuzjastycznie podchodzili do nowinek i każdy na własne oczy chciał się przekonać, co oferuje nasz produkt. Dodatkowo przeprowadziliśmy wiele rozmów na temat naszej oferty bazowej, czyli – produkcja szkoleń dedykowanych oraz udostępnianie platformy LearnWay.

Nie można oczywiście pominąć konkursu, który przy okazji targów przeprowadziliśmy. Ideą było przeprowadzenie ankiety dotyczącej rynku e-learningowego w Europie, a spośród osób wypełniających ankietę każdego dnia losowaliśmy zwycięzcę nagrody. To był bardzo dobry pomysł, dzięki któremu nie tylko zwiększyliśmy zainteresowanie naszymi usługami, ale też zebraliśmy bezcenne informacje na temat trendów zagranicznych, które możemy obecnie porównać z trendami panującymi na rynku polskim. Jak się okazuje, różnice są znaczne, a szczegółowy raport z podsumowaniem udostępnimy już niebawem.

 

Pobyt na targach to aż trzy dni prezentacji stoiska GroMar. Czego się dowiedziałeś/-łaś w tym czasie? Jakie uwagi, spostrzeżenia uważasz za najważniejsze?

 

Marcin: Dla całego zespołu to były trzy dni, czas wzmożonego wysiłku i wielu rozmów, a przede wszystkim prezentacji oferty GroMar na rynku zagranicznym. Udział w targach pokazał, jak zróżnicowane są potrzeby rynku w zależności od przedstawianej branży. Między Polską a zagranicą jest duża różnorodność potrzeb. Zainteresowanie technologią VR było dużo większe za granicą niż to się dzieje na polskim rynku. Rynek zagraniczny wydaje się bardziej dojrzalszy. Przedstawiciele firm, z którymi rozmawialiśmy zwracali uwagę na cel, który przyświeca całemu procesowi szkoleniowemu, na sposoby realizacji takich procesów. Takie tematy stanowiły punkt wyjścia do rozmów z klientami podczas targów.

Damian: Myślę, że najciekawszym doświadczeniem, a zarazem jedynie potwierdzeniem tego, co już dawno przeczuwałem jest to, że pod względem technologicznym nasz kraj i nasze firmy absolutnie nie mają się czego wstydzić na rynkach międzynarodowych, potrafimy przygotowywać produkty skalowalne na różne rynki. To, czego nam natomiast brakuje, to chęć do chwalenia się naszymi osiągnięciami.

Janusz: Przeświadczenie, że doświadczenia GroMar.eu, które zdobyliśmy mogą być ciekawe i użyteczne biznesowo dla firm w pozostałych krajach na świecie. Dla nas oznacza to jedno – kierunek, który obraliśmy jest słuszny, a z szuflady trzeba wyciągnąć kilka produktów i pokazać je na rynku międzynarodowym.

Zuza: Dla mnie największym zaskoczeniem są wyniki przeprowadzonej ankiety, które wskazują na widoczne różnice w trendach dla rynku e-learningowego w Polsce oraz poza granicami naszego kraju, a udało nam się pozyskać informacje na temat rynków takich, jak niemiecki, brytyjski, szwedzki, fiński, holenderski, czy nawet brazylijski… Widać też pozytywne nastawienie do nowoczesnych metod nauczania, a wręcz nastawienie na poszukiwanie nowinek, które co istotne – przełożą się w prosty sposób na podniesienie jakości oraz efektywności kształcenia.

 

 Spotkaliście bardzo wielu klientów z różnych stron świata, w końcu konferencja w Berlinie ma charakter międzynarodowy i gromadzi ponad 2300 uczestników. Kim była Wasza grupa docelowa? O co klienci pytali Was najczęściej?

 

Marcin: Nasze stoisko było podzielone na dwie części – VR oraz część dotyczącą produkcji contentu i wspierania w pozostałych kwestiach, związanych z wdrażaniem e-learningu. Pytania klientów były zróżnicowane ze względu na ten podział. Większość dotyczyła technologii, naszej oferty i tego, co jako firma możemy dostarczyć, w czym się specjalizujemy, w jakim zakresie możemy wesprzeć poszczególne firmy. Były także rozmowy bardziej ogólne, dotyczące wsparcia firm w procesach związanych z dostarczaniem rozwiązań e-learningowych.

Damian: Naszą grupą docelową stanowią pracownicy działów HR – klienci najczęściej pytali o czas wdrożenia e-learningu w firmie oraz o koszty. Jak już wspominałem duże wrażenie robiło stanowisko VR i tutaj też mieliśmy mnóstwo zapytań o wykorzystanie tej technologii w szkoleniach.

Janusz: Naszą grupą docelową w Polsce są duże firmy międzynarodowe. Zaskoczyła nas skala zainteresowania naszymi rozwiązaniami, a także obecność uniwersytetów z różnych zakątków świata.

Zuza: Nasza grupa, to głównie klienci z branż korporacyjnych, jednak nie zamykamy swoich usług również na inne gałęzie rynku. Z obserwacji wynika natomiast, że największą grupę odwiedzających stanowili reprezentanci europejskich uczelni wyższych.

 

 Jak oceniasz pobyt na targach od strony organizacyjnej?

 

Marcin: Dla naszej firmy był to pierwszy raz, kiedy wzięliśmy udział w tak dużych, międzynarodowych targach. Wymagało to większego zaangażowania niż się początkowo spodziewaliśmy. Było to bardzo cenne i wzbogacające doświadczenie, pozwoliło nam się wiele nauczyć na temat imprez tego typu. Dostaliśmy lekcję, jak przygotować się do uczestnictwa w kolejnych targach, co należy udoskonalić, co zmienić. Jeśli chodzi o przygotowanie od strony organizatora całej imprezy zrobili to bardzo profesjonalnie. Poziom realizacji był bardzo mocny pod każdym względem, obsługa służyła pomocą w każdym problemie, jaki napotkaliśmy w trakcie udziału w targach.

Damian: Organizacja stała na wysokim poziomie, wszystko było przygotowane ze słynną niemiecką precyzją. Po naszej stronie warto docenić trud organizacyjny który został włożony w przygotowanie się do takiego eventu, tutaj naprawdę wielka piątka dla całego zespołu GroMar 🙂

Janusz: Organizacja OEB jest przygotowana na najwyższym poziomie. W trakcie przygotowań do targów było wszystko jasne, a w trakcie pobytu spotkaliśmy się z dużą przychylnością i gotowością do pomocy organizatorów OEB. W końcu byliśmy wystawcami, którzy przyjechali jako jedni z pierwszych i wyjechali jako jedni z ostatnich.

Zuza: Dla nas pobyt na targach o tej skali, to nadal nowe doświadczenie, chociaż na rok 2018 i 2019 mamy już zaplanowane uczestnictwo w kolejnych imprezach tego typu. Biorąc pod uwagę to, że ciągle uczymy się, to na tym etapie ciężko mówić o ocenianiu organizacji – lepiej mówić o obserwowaniu tego, jak taka impreza wygląda. Targi składały się z dwóch głównych elementów – trwających paneli prezentacyjno-dyskusyjnych oraz części wystawowej – targowej. Sądzę, że każdy uczestnik znalazł tam coś dla siebie. My również, dzięki zdobytemu doświadczeniu pewniej wkraczamy w kolejne.

 

 Co Cię najbardziej zaskoczyło podczas targów? Czy wydarzyło się coś niezwykłego czym chciałbyś/-ałabyś się podzielić?

 

Marcin: Jako dostawcy rozwiązań e-learningowych nie spodziewaliśmy się takiego dużego odzewu ze strony osób reprezentujących uniwersytety i ośrodki  akademickie. To też pokazuje jak różni się zakres wdrażania tego typu procesów pomiędzy rynkami. Polski rynek akademicki jest mniej rozwinięty i stosuje mniej rozwiązań e-learningowych, które technologicznie wspomagają nauczanie.

Poznaliśmy wiele osób z różnych branż, to dla nas nowość bo niektóre z nich były na tyle unikalne, że aż intrygujące, np. z branży bezpieczeństwa. Spotkaliśmy również przedstawicieli krajów Afryki Północnej – to dla nas nowe i cenne doświadczenie, jak inni odbierają nasze stoisko oraz ofertę.

Janusz: Byliśmy mile zaskoczeni, że lokalna telewizja chciała nagrać nas kiedy prezentowaliśmy demo na naszym stoisku z wirtualną rzeczywistością 😊.

Zuza: Trudno przytoczyć jakieś niezwykłe wydarzenie, czy element zaskakujący. 🙂 Na pewno bardzo miła była atmosfera również między wystawcami – widać wyło zainteresowanie tym, co dany wystawca miał do zaoferowania, w trakcie sesji wykładowych wystawcy mieli szansę lepiej poznać siebie nawzajem, swoje produkty, nawiązać kontakty i relacje biznesowe. Warto na taki aspekt zwrócić uwagę. Może to nic zaskakującego, ale z pewnością ciekawego.

 

 Nie chcemy być pesymistami, zakładamy, że wszystko udało się świetnie. Ale czy jest coś z czego nie jesteś zadowolony? Co należałoby poprawić planując kolejne targi?

 

Marcin: Obserwując osoby odwiedzające nasze stoisko założyliśmy, że oczekują konkretnego przekazu i wyraźnego przedstawienia zakresu usług. Wynika to z tego, że firm na targach jest bardzo wiele i trzeba się wyróżnić na tle konkurencji, tym bardziej kiedy dopiero rozpoczynamy ekspansję na rynek, na którym jeszcze nie jesteśmy zbytnio rozpoznawalni. Od strony organizacyjnej przygotowaliśmy się dużo lepiej niż nam się wydawało. Porównując się do innych wystawców, nasze stoisko znacząco się wyróżniało na tle konkurencji, co też mocno świadczy o zaangażowaniu personelu, który wspomagał przygotowania. Doświadczenie zdobyte podczas udziału w targach OEB wykorzystamy przygotowując się do kolejnych. Pozwoliło nam to zautomatyzować wiele procesów i przygotowań do targów w Londynie, które czekają nas już niebawem.

Damian: Nastawienie na cel – jedźmy na event z konkretnym celem oraz przemyślaną strategią na realizację jego – zawsze może stać się coś co pokrzyżuje plany, ale warto być przygotowanym na najróżniejsze scenariusze 🙂

Janusz: Mimo całkiem dobrego przygotowania to zawsze jest coś co można poprawić. Tym razem również dopatrzyliśmy się takich kilku obszarów.

Zuza: Uważam, że jak na pierwszą imprezę międzynarodową – nie powinniśmy mówić o pesymizmie, czy przesadnym entuzjazmie. Nie taki był cel… Zdobyliśmy cenne doświadczenie, które analizujemy i z pewnością wykorzystamy w przyszłości. Wiemy już, co obserwować, jak rozmawiać, co przygotować, czego brakowało, czego było „w sam raz”, a czego za dużo. 🙂 Możemy lepiej dostosować naszą ofertę, czy przygotować informacje, które w łatwiejszy sposób będą trafiały do potencjalnych odbiorców. Wiemy już, czym rządzi się taka impreza, jakie są nasze opcje i jak rozłożyć działania, aby najlepiej wykorzystać nadarzające się okazje. Tylko z tego korzystać 🙂

 

 

 

Wywiad z ekspertami GroMar
5 (100%) 1 głos[ów]